Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą AK

Z mazowieckiego do łódzkiego: Ossa - Studzianna

 W przyjemnie mroźny zimowy dzień, 8 stycznia, wybraliśmy się w 40-osobowym składzie na spacer międzywojewódzki. Aby nie było daleko a koniecznie poza województwem naszym, wybór padł na kierunek zachodni i przejście lasami do Studzianny. Świetnie się szło po zmarzniętym podłożu, a do tego praktycznie cała trasa prowadziła lasem, przynajmniej tam gdzie nie był wycięty.

Lasami między Mniszkiem a Zaborowiem

 Miało być deszczowo, a w końcu było przede wszystkim słonecznie. Deszcz ledwo pokropił kilka razy. Postanowiliśmy wybrać się do Mniszka aby zrobić pętlę przez położone na południe od tej wsi lasy. Bo zwykle się tam nie chodzi a miłe oku miejsca można tam znaleźć.

Na Skarbową i Bukową Górę

A to już trasa z końca roku 2020. Zawierzając prognozie, że pogoda ma dopisać, postanowiliśmy wyruszyć gdzieś na pogranicze świętokrzyskiego i mazowieckiego. Z racji iż kolega wspominał coś jakiś czas wcześniej o Skarbowej Górze, postanowiłem zaplanować właśnie w jej okolicy niewielką pętlę. Wyszło 13 km po całkiem miłym terenie, momentami niebezpiecznym.

Spacer po Ziemi Włoszczowskiej

 W ostatnią sobotę lutego ruszyliśmy wreszcie w teren większą ekipą. Pogoda dopisała, śladów zimy było coraz mniej, a teren był bardzo dobry na wędrówkę. Większość z 17-kilometrowej trasy wiodła lasami, a wędrówkę rozpoczęliśmy w Kurzelowie.

Czerwony Krzyż - Połaniec. Na krańcu świętokrzyskiego.

6 czerwca wróciliśmy na świętokrzyskie szlaki. Nikt nie spodziewał się jak ciepły, czy wręcz upalny będzie to dzień, ale na szczęście większość naszej trasy wiodła lasami. A część nawet szlakiem, chociaż momentami trudno było go znaleźć...

Altana, Śmierota i rezerwat "Ciechostowice"

W ostatnią sobotę, zgodnie z propozycją kolegi, wybraliśmy się na najwyższy szczyt województwa mazowieckiego - Górę Altanę. Aby pospacerować trochę, ale nie za długo postanowiliśmy wyruszyć z Huciska i przez Altanę i Rędocin, zrobić pętlę mająca nie więcej niż jakieś 14 km. I się udało.

z Ruskiego Brodu do Gielniowa i nawet dalej...

Jedna z samotnych tras, która miała mieć z założenia jakieś 20 km a wyszło niestety aż 34. Nie mniej, nie ma tego złego, zawsze warto chociażby sprawdzić czy nadal na dłuższych dystansach chodzi się dobrze. Sama trasa dość ciekawa, poza ostatnim odcinkiem, trochę tu historii i mnóstwo lasów...

"Tarzan", wąwozy i Szewna

15 grudnia wybraliśmy się na niedługą trasę, z Woli Grójeckiej pod Bodzechowem do Szewnej. Warunki nas trochę zaskoczyły, o ile w naszych radomskich okolicach śniegu było brak, to na tej trasie momentami było go około 30 cm. Nie mniej całkiem przyjemnie się szło.

Ukryte w lasach...

Jest wiele ciekawych miejsc ukrytych w naszych lasch. Przedstawię pokrótce kilka wartych moim zdaniem zobaczenia. Wszystkie znajdują się na terenie regionu radomskiego,w mniejszych lub większych kompleksach leśnych. Poza jednym przypadkiem dotarcie do nich nie powinno nastręczać większych trudności.