Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą powstanie styczniowe

Szybki spacer z Głowaczowa do Dobieszyna

 Celem dokonania obejścia trasy przez "Turystycznym rozpoczęciem roku szkolnego", wybraliśmy się w środę 16 sierpnia, do Głowaczowa. Niestety, był to kolejny upalny dzień, ale udało nam się dość sprawnie trasę przebyć, bo w 3,5 godziny. Trasa na znacznych odcinkach prowadziła po otwartym terenie, więc słońce dawało się we znaki.

Z Chlewisk do Borkowic przez Rusinów

 Kilka dni temu wybrałem się na samotny spacer w okolice Chlewisk i Borkowic. Przede wszystkim miałem sprawdzić drożność partyzanckiego szlaku ale przy okazji także sprawdzić pewne drogi na przejście 10 grudnia. Pogoda dopisała, bo było koło zera stopni, na szczęście też - błota za wiele nie było, a pod Stefankowem rzeka nie tworzyła zbyt dużego rozlewiska i spokojnie się przeszło. Trasa tylko na niektórych odcinkach wiodła szlakami. Czasem i bezdrożami.

Z mazowieckiego do łódzkiego: Ossa - Studzianna

 W przyjemnie mroźny zimowy dzień, 8 stycznia, wybraliśmy się w 40-osobowym składzie na spacer międzywojewódzki. Aby nie było daleko a koniecznie poza województwem naszym, wybór padł na kierunek zachodni i przejście lasami do Studzianny. Świetnie się szło po zmarzniętym podłożu, a do tego praktycznie cała trasa prowadziła lasem, przynajmniej tam gdzie nie był wycięty.

Spacer w okolicach Ostrowca Świętokrzyskiego

 Święto Pracy, dzień odpoczynku, to można gdzieś wyskoczyć. Akurat tak się dobrze składało, że miał to być jedyny dzień majówki z w miarę dobrą pogodą. Za cel obraliśmy okolice Ostrowca Świętokrzyskiego, aplikacja Las Historii podpowiedziała, że na Sowiej Górze można zostawić auto. Wyruszyliśmy więc tam.

Beskid Wyspowy / Pogórze Wiśnickie, dzień II

22 sierpnia zapowiadano najwyższą temperaturę z weekendowych dni. I faktycznie, było powyżej 30 stopni przez jakiś czas, natomiast szliśmy prawie ciągle lasem toteż całkiem przyjemna była to wędrówka. Nie była też długa - jakieś 14 km, za to z ciekawymi miejscami po drodze. Rozpoczęliśmy w Wojakowej.

Rezerwat "Podlesie", Skłobska Góra i kolejne źródła

Kolejna majowa sobota zapowiadała się z dobrą pogoda, więc uznaliśmy, że znów pojedziemy w teren. Tym razem postanowiłem, że poza wejściem na Skłobską Górę, obejrzymy rezerwat "Podlesie" i jego okolice. Byłem tam jakoś zimą zeszłego roku i momentami było dość mokro na szlaku ale tym razem była szansa na swobodne przejście. Między innymi ze względu na małą ilość opadów w ostatnim czasie.