Przejdź do głównej zawartości

Radom na pocztówkach cz. II: Żeromskiego - Narodowy Bank Polski, Gmach Komisji Województwa Sandomierskiego

No to wędrujemy dalej ulicą Żeromskiego...



siedziba NBP (1949)
siedziba NBP (data wyd. pocztówki nieznana)
siedziba NBP (1962)
siedziba NBP (1969)

d. Gmach Komisji Województwa Sandomierskiego (1966)
d. Gmach Komisji... (1967)
d. Gmach Komisji...(1969)
d. Gmach Komisji... (1980)
Warto tu zaznaczyć, że w okresie PRL Gmach Komisji Wojedwództwa Sandomierskiego, pełnił m.i.n. rolę siedziby Prezydium Miejskiej Rady Narodowej a później Wojewódzkiej Rady Narodowej. Przed budynkiem Prezydium (po dziś dzień wiele osób tak mówi na ten budynek) znajdował się pomnik...
pomnik Bojowników o wyzwolenie przed Prezydium (1962)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piaskowiec w roli głównej - pętla z Rejowa przez kamieniołomy

 Z lekką modyfikacją szedłem tą trasą już w styczniu. Tym razem, chociaż w kalendarzu w zasadzie wiosna, było bardziej zimowo niż wtedy. Trasa jest dość ciekawa, prowadzi koło kilku kamieniołomów, w większości dość przyjemnymi drogami leśnymi. Może jednak w niektórych miejscach być dość mokro zimą czy podczas roztopów. Rozpoczęliśmy przy Zalewie Rejowskim w Skarżysku, ale jak ktoś jedzie autem - równie dobrze może je zostawić przy ul. Praga, po drugiej stronie torów.

szlakami Mazowieckiego Parku Krajobrazowego

W pierwszą sobotę grudnia, wyruszyłem wraz z grupa osób na szlaki Mazowieckiego PK. Pierwotnie mieliśmy zacząć w okolicy kościoła w Starej Miłosnej (w zasadzie w Warszawie, jako część Wesołej od 2002 to część stolicy) a za metę obrałem miejscowość Wiązowna. Pogoda dopisała, a śniegu też za wiele nie było... Ostatecznie zaczynaliśmy na przystanku autobusowym "Kociszewskich 02", kawałek za Centrum Zdrowia Dziecka.

Zielonym Szlakiem: z Borkowic do cmentarza pod Stefankowem (i do Chlewisk)

 3 marca przeszedłem się na "skontrolowanie" zielonego szlaku pieszego im. ks. Jana Wiśniewskiego, celem sprawdzenia czy nie trzeba go gdzieniegdzie przeznakować. I zarazem dla odświeżenia w pamięci jego przebiegu, nie szedłem większością tego odcinka chyba już z 10 lat. Chociaż z rana mgliście było, jak tylko dotarłem do lasu było już całkiem dobrze z widocznością.