Przejdź do głównej zawartości

zmiany na szlakach w regionie

Tak to już bywa, że z biegiem lat zmienia się wiele na szlakach. Niszczeją, zarastają, gdzieś ktoś wybuduje dom, zawali się coś... Wreszcie w tym roku zaczęliśmy wprowadzać zmiany w przebiegach szlaków podyktowane takimi o to okolicznościami.

Na pierwszy rzut poszedł szlak MZ-152z, czyli zielony w Zwoleń-Kock na odcinku przez Bogucin. Dotychczasowy przebieg przeszkadzał komuś miejscowemu, kto notorycznie niszczył nam znaki szlaku prowadzące przez polna drogę. Ponieważ istniało przypuszczenie, ze jest to już teren prywatny a droga i tak zarastała, zdecydowałem o położeniu nowego odcinka szlaku, który teraz idzie przez skraj Krasnej Dąbrowy i Bogucin, a do rezerwatu Krępiec idzie leśnymi drogami. Dokładniej ukazuje to mapka poniżej (podkład - geoportal.gov.pl). Czarna przerywana linia to skasowany odcinek.
Dodatkowym plusem jest teraz też to, że szlak prowadzi koło sklepu w Bogucinie ;) Odcinek od Pionek do Garbatki ma teraz ok. 16 km.
Kolejne przełożenie miało miejsce na szlaku partyzanckim, prowadzący ze Skarbowej Góry do Radomska. Tutaj powodem było całkowite zarośnięcie dróg oraz też fragmentarycznie pojawienie się terenu prywatnego. Szlak zmieniono w dwóch miejscach, między miejscowościami Gielniów i Bieliny oraz Bieliny i Drzewica. Odcinek między Bielinami a Gielniowem prowadził niegdyś wzdłuż rzeki Brzuśni. Teren ten był mocno zarośnięty aż w pewnym momencie nie dało się nawet znaleźć dróg którymi szlak winien iść. Stan ten trwał kilka lat, w tym roku przeznakowaliśmy szlak na normalne szersze drogi leśne, oraz na szosę. Przedstawia to mapka poniżej (podkład Okolice Radomia, Compass).
Kolor żółty to skasowany odcinek wzdłuż Brzuśni, istniejący od jakiegoś czasu tylko na mapach. Drugim miejscem gdzie nastąpiła zmiana są okolice Bielin. Szła dotychczas mijając kościół i idąc w kierunku przystanku kolejowego, za torami wchodził na drogę biegnąca między polami i sadami, powyżej linii kolejowej. Obecnie ścieżka zupełnie zanikła i wszystko pozarastało. Tu był dylemat, bo albo można było wyprowadzić szlak w Bielinach już koło szkoły, albo za torami poprowadzić prosto i dopiero od Antoniowa zejść w las, albo przerzucić go na drugą stronę torów. Opcja pierwsza by omijała zabytkowy drewniany kościół, więc ją odrzucono. Ostatecznie poprowadziliśmy szlak południową stroną torów, mało widoczną ale jednak ścieżką, dochodzącą do "dzikiego" przejścia przez tory. Po drugiej stronie był już nadający się do przejścia odcinek szlaku. Ten fragment zaznaczono na powyższej mapce kropkami czerwonymi przy torach, a pomarańczowymi - skasowany odcinek.
To nie wszystko co się zmieni na szlakach. Pozostaje wyznakowanie nowego odcinka niebieskiego szlaku między Starą Zwolą a Leokadiowem (szlak Janowiec-Mniszew). Dotychczasowy przebieg jest nieczytelny zupełnie w terenie - brak oznakowania zakrętów; tu są dwie opcje i na dniach pewnie zostanie wybrana jedna - po rekonesansie terenowym. Opcje te są na poniższej mapce (podkład Okolice Radomia, Compass).
A propos niebieskiego szlaku, to inny jego odcinek - w miejscowości Kajzerówka, został zamknięty przez Nadleśnictwo Kozienice. Powodem był bardzo zły stan techniczny mostku na Zagożdżonce. Miejsce to wyjątkowo urokliwe ale niestety most, swoje lata świetności miał już za sobą.
To zdjęcie co prawda zimowe i sprzed 3 lat chyba, ale po części oddaje stan mostku. Szlak został zamknięty do odwołania, podejrzewam, że minie trochę nim ktoś zrobi most. Jest to trochę problematyczne, bo nie ma za bardzo jak tego szlaku przełożyć w okolicy, właśnie z powodu rzeki. Poczekamy, zobaczymy.
I ostatnia istotna szlakowa sprawa. W tym roku wreszcie odnowimy zielony szlak turystyczny przez Radom. W granicach administracyjnych miasta znajduje się 20 km szlaku i wszystko wskazuje na to...że będzie go mniej. Będąc na rozpoznaniu terenowym okazało się, że odcinek od ul. Suchej (Borki) aż do ul. Młyńskiej jest nie do przejścia... Droga zupełnie zarosła i jej nie widać, pojawił się fragment terenu prywatnego a stan rzeki Kosówki uniemożliwia przejście jej na drugą stronę. Opcje obejścia ulicami osiedla Wośniki w zasadzie odpadają, bo kolejny mostek - na przedłużeniu ulicy Owalnej - też nie istnieje. Dodatkowo, na odcinku wcześniejszym, między grodziskiem Piotrówka a ulicą Maratońska, po deszczach szlak jest nie do przejścia - łąki zalewa woda. Będzie trudna sprawa z tym szlakiem; jest jedynym biegnącym przez miasto i łączył ciekawe miejsca ale wymagać będzie chyba większej przebudowy. To sprawa prawdopodobnie na wrzesień.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piaskowiec w roli głównej - pętla z Rejowa przez kamieniołomy

 Z lekką modyfikacją szedłem tą trasą już w styczniu. Tym razem, chociaż w kalendarzu w zasadzie wiosna, było bardziej zimowo niż wtedy. Trasa jest dość ciekawa, prowadzi koło kilku kamieniołomów, w większości dość przyjemnymi drogami leśnymi. Może jednak w niektórych miejscach być dość mokro zimą czy podczas roztopów. Rozpoczęliśmy przy Zalewie Rejowskim w Skarżysku, ale jak ktoś jedzie autem - równie dobrze może je zostawić przy ul. Praga, po drugiej stronie torów.

szlakami Mazowieckiego Parku Krajobrazowego

W pierwszą sobotę grudnia, wyruszyłem wraz z grupa osób na szlaki Mazowieckiego PK. Pierwotnie mieliśmy zacząć w okolicy kościoła w Starej Miłosnej (w zasadzie w Warszawie, jako część Wesołej od 2002 to część stolicy) a za metę obrałem miejscowość Wiązowna. Pogoda dopisała, a śniegu też za wiele nie było... Ostatecznie zaczynaliśmy na przystanku autobusowym "Kociszewskich 02", kawałek za Centrum Zdrowia Dziecka.

Zielonym Szlakiem: z Borkowic do cmentarza pod Stefankowem (i do Chlewisk)

 3 marca przeszedłem się na "skontrolowanie" zielonego szlaku pieszego im. ks. Jana Wiśniewskiego, celem sprawdzenia czy nie trzeba go gdzieniegdzie przeznakować. I zarazem dla odświeżenia w pamięci jego przebiegu, nie szedłem większością tego odcinka chyba już z 10 lat. Chociaż z rana mgliście było, jak tylko dotarłem do lasu było już całkiem dobrze z widocznością.