Przejdź do głównej zawartości

Posty

Grzywy, Czubatka, Małogoszcz

W ostatnia sobotę (27.06.) odbyła się kolejna wycieczka radomskiego PTTK z cyklu "Sobota w Górach Świętokrzyskich". Tym razem rozpoczynaliśmy w Korzecku, a kończyliśmy w niewielkim mieście Małogoszcz. Celem było zdobycie najwyższego szczytu Grzyw Korzeckowskich i Czubatki.

Góry, Ryba, Łódź ;)

Pomieszanie z poplątaniem. Aczkolwiek tylko w tytule. 18 kwietnia wyruszyliśmy znów na wycieczkę "Sobota w Górach Świętokrzyskich". Tym razem wygnało nas na zachód, aż na pogranicze świętokrzysko-łódzkie...

z Cisowa do Łagowa

28 marca odbył się kolejny wyjazd z PTTK Radom z cyklu "Sobota w Górach Świętokrzyskich". Mimo nieciekawych zapowiedzi meteorologicznych na wędrówkę wybrało się ponad 20 osób. Trasa wiodła z Cisowa do Łagowa i przechodziła przez najwyższy szczyt Pasma Cisowskiego - Włochy oraz kulminację Pasma Orłowińskiego - Kiełki.

warszawski spacer

Pierwszy post od dawien dawna... może wróci tu jeszcze jakaś systematyczność. Przynajmniej się postaram. W ostatnim czasie - dokładnie prawie tydzień temu, 15 marca, wybierałem się do Warszawy, a że byłem dość swobodny czasowo, to wysiadłem na stacji Warszawa-Dawidy i stąd udałem się na piechotę na Ursynów.

zmiany na szlakach w regionie

Tak to już bywa, że z biegiem lat zmienia się wiele na szlakach. Niszczeją, zarastają, gdzieś ktoś wybuduje dom, zawali się coś... Wreszcie w tym roku zaczęliśmy wprowadzać zmiany w przebiegach szlaków podyktowane takimi o to okolicznościami.

przystanek w Czchowie

Podczas wyjazdu na tegoroczne wakacje, zaplanowałem zwiedzanie położonego w powiecie brzeskim, przy trasie nr 75 Czchowa. Małe to miasteczko (ledwo ponad 2,2 tys. mieszkańców) swe prawa miejskie odzyskało w 2000 r. Samą nazwę zawdzięcza zapewne jakiemuś Czechowi . Zwiedzanie warto zacząć od Rynku.

chwila na Słowacji - Slovenský raj

Podczas wakacji tegorocznych uznaliśmy, że warto poznać słowacki park narodowy "Słowacki Raj" - Národný park Slovenský raj . W ramach więc wakacyjnego zwiedzania Pienin, na jeden dzień wyskoczyliśmy ze Szczawnicy do naszych południowych sąsiadów. Trasa, która z założenia miała zostać zrealizowana, została odpowiednio skrócona ze względu na warunki pogodowe i zmęczenie współturystek . Niemniej to pogoda głównie pokrzyżowała plany. Ważne że się pochodziło. I zmokło.